środa, 30 grudnia 2015

Kwiatuszkowe country - Teresa Style Wave 1


Nie lubię takiej pogody, jest zimno, brzydko, słońca nie ma, śniegu też. Dwie kołdry i kocyk nie ratują.O godzinie 15, przy robieniu dodatkowych zdjęć, mój aparat twierdził, że jest noc. Jak żyć?Ostatecznie udało się coś sfotografować, więc mogę się podzielić kolejną lalką z serii Style, Teresą. Kupiłam ją w lipcu (jeszcze) tego roku w zaprzyjaźnionym sklepie razem z Barbie, o której mowa będzie w następnym poście. Obie były ostatnimi sztukami, a jednak Teresa trafiła mi się piękna, bez żadnych wad fabrycznych. Jest ona moją absolutną faworytką tej serii. W odróżnieniu od Raquelle, Teresa niestety nie występowała w LitD w tym stroju.
Bardzo lubię headmold Summer 2003, jednak zazwyczaj tracił na ciężkim makijażu.
Teresa Style i Sassy Swappin' Style wave 2. Zdjęcie trochę przekłamane, w realu to Sassy ma ciemniejszą skórę. 
Teresa ma śliczne oczy w kolorze ciepłej zieleni z rotowanymi rzęsami i beżowym cieniem, usta jasnoróżowe, pasujące do sukienki. Jej włosy są w kolorze mlecznej czekolady z blond pasemkami. Wiele przeszły, gdyż wymarzyłam sobie u Teresy luźne loki. Jako że nieraz robiłam lalkom loki, stwierdziłam, że te zrobię na grubszych słomkach od Bubble Tea (średnica około 1cm). Loczków wyszło 7. Bardzo nieładnych loczków, przez które Teresa wyglądała łyso. Stwierdziłam, że rozczeszę i zrobię od nowa, jedna okazało się, że lok z przodu jest bardzo brzydko wygięty u nasady i nie dało się tego ręcznie wyprostować. W ruch poszedł wrzątek i Teresa skończyła z włosami prostymi jak druty. Wczoraj zebrałam się i zrobiłam loki na zwykłych słomkach, dla bezpieczeństwa bez utrwalania, przez co szybciutko się rozplątały. Ale cóż, będę próbować dalej c:

Teresa jest ubrana w różową sukienką z kwiatową koronką, szarobłękitną kurteczkę w kropki i brązowe kozaczki, które są oddzielnie na prawą i lewą stopę (zapięcia są tylko z jednej  strony buta).

Na biżuterię składa się naszyjnik i dwie bransoletki w różnych odcieniach błękitu. Oryginalnie Teresa miała naszyjnik zapożyczony od Midge (co śmieszne, jest lepiej wykonany niż ten u Midge), jednak nie pasował mi on do stylizacji i zamieniłam go na kremowy z różyczką, należący wcześniej do wymiennej głowy Sweetie z drugiej serii Swappin' Styles.
Wybacz Sweetie, lepiej to wygląda na Teresie.
Od razu lepiej.
Na głowie ma opaskę z kwiatkiem, kolorem bardzo zbliżoną do sukienki i ust. Z lewej strony jest jeden paseczek, z drugiej dwa. 

Torebka Teresy jest materiałowa, trochę ciemniejsza od kozaczków, z długimi frędzlami i dwoma kwadratowymi ćwiekami z przodu.
I troszkę spamu zdjęciowego na koniec:

Mam nadzieję, że fatalne światło Was nie zniechęciło.
Sumire

środa, 23 grudnia 2015

Mattel uczy się co to rock, czyli Raquelle Style Wave 1.

Dzisiaj troszkę o lalce, która przywróciła mnie na złą stronę mocy (a raczej drogą). Po ponad dwóch latach lalkowej absencji, na początku lata, swoim zwyczajem poszłam do smyka, chyba w Złotych Tarasach. Patrzę na dział barbie, a tam stoi Ona. Jedna jedyna Raquelle w rebelowym ubranku. Bez zastanowienia chwyciłam ją i poleciałam do kasy. Później trochę mi było żal wydania kosmicznych pieniędzy w smyku, ale ostatecznie była to dobra decyzja (w zaprzyjaźnionym sklepie już jej nie było). Takoż więc stałam się dumną właścicielką czarnowłosej piękności.


Na początku chciałabym Wam pokazać o co chodzi z tym rockiem w playlinach. Otóż mattel uważa, że rock wygląda tak:
Lalki z serii Rockowe Księżniczki.
Barbie I can be Rock Star
Rozumiem róż, ale serio? Każdy chyba widział jak wyglądają rockersi. A przynajmniej miał styczność z popularnym przez ostatnie lata stylem grunge. Takie lalki kłują moje małe, rockowe serduszko. Trudno się dziwić, że lalka w czerwonej kamizelce z "ćwiekami" i absolutnym brakiem różu od razu mną zawładnęła.
Co ciekawe, Raquelle w ostatnich odcinkach serialu Life in the Dreamhouse występowała w tej stylizacji, jednak bez apaszki, okularów i torebki.


Raquelle ubrana jest w szare rurki, czarną bluzkę z przerywanymi rękawami i czerwoną "punkową" kamizelkę. Włosy ma czarne z bordowymi pasemkami, jednak trudno to złapać na zdjęciach. Jej oczy są w kolorze brązu przechodzącego w piwny,na powiekach ma złoty cień, rzęsy rotowane, brwi są jaśniejsze niż włosy. Usta ma pomalowane na ciepłą czerwień.

Bluzka od wewnątrz jest poprzetykana srebrnymi niteczkami, przez co kojarzy mi się z sufitem z multikinie w warszawskich Złotych Tarasach.

Znajdź różnicę.
Jako dodatki ma złoty wisiorek z gwizdkiem, białe okulary przeciwsłoneczne, apaszkę w panterkę, złotą torebkę, bordowe botki w obcasem w kształcie serduszka i dwie bransoletki - jedna imitująca łańcuszek, a druga zachodząca na palec. Ma ona najwięcej dodatków z wszystkich lalek Style, które posiadam.
Okulary mają przezroczyste, żółto-złote szkła.
Jedna bransoletka jest jak naszyjnik - bardziej
błyszcząca, a druga jest koloru torebki.
Kolor botków jest niejednolity, miejscami
jest bardziej bordowy, a w innych czarny.
Wszystkie dodatki razem.
Bez dodatków.
Raquelle jest bardzo trudna do uchwycenia tak, by jej oczy nie wyglądały zezowato.

Nie mogłam się powstrzymać i zrobiłam też stylizację z pazurem.
Co ty mnie dajesz różową gitarę?
No dobra, zagram.

To było na tyle dzisiaj, życzę wesołych świąt.
Sumire.

wtorek, 22 grudnia 2015

Here I am.

Witajcie, dobrzy ludzie!
Jestem kolekcjonerką. Lalek dokładnie
Nie mylić z tymi, proszę.

Moja obecność tutaj nie jest przypadkowa. Otóż w grudniu roku 1998 zrezygnowałam z bycia kocią księżniczką latającą w przestworzach na jednorożcu, na rzecz bycia zlepkiem związków organicznych. Celem tego wydarzenia było zafascynowanie się lalkami dwanaście lat później. By dzielić się moją pasją założyłam bloga, lecz byłam zbyt młoda i ostatecznie nie podołałam temu zadaniu. Teraz, ponad pięć lat później powracam, by zalewać Was zdjęciami i męczyć udawaną elokwencją. Mam nadzieję, że moje wypociny się Wam spodobają i nakłonię kogoś do wielogodzinnej wyprawy po e-bay-u w poszukiwaniu modelu, który tu pokażę.
W każdym razie życzę wam przyjemnego marnowania cennych minut swojego życia, czytając mojego bloga.
Sumire.

Ps. Możecie mnie znać z tego bloga.