Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2016. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2016. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 września 2016

Alma na Bałkanach

Znowu długa przerwa w pisaniu, wybaczcie. W sierpniu wybrałam się do Chorwacji, do miasta Makarska. Zabrałam ze sobą cztery panny, coby zdjęcia w obcym klimacie im porobić. Dysponowałam tam laptopem, lecz całkowitym brakiem internetu, więc wyników sesji opublikować nie mogłam. Po powrocie do Warszawy zaś, internet śmiga jak marzenie. Ale nie można tego powiedzieć o samym sprzęcie. Dlatego zdjęcia czekają od miesiąca na publikacje. Na szczęście, w Chorwacji zdjęcia do dzisiejszego posta obrobiłam, a następnie zrzuciłam na telefon, więc mogę je teraz zamieścić z innego komputera. Ale dość już tego nudzenia. Bohaterką dzisiejszego posta jest Alma - fashionistka nr 17 Ice Cream Romper. Uznałam, że swoją ciemną karnacją i letnim strojem idealnie wpasuje się w klimat gorących Bałkan. Nie zrobiłam jej żadnych zdjęć w miejscowości, w której przebywałam, za to zabierałam ją ze sobą na wycieczki.

Najpierw wybraliśmy się do Dubrovnika. Leży on na małym skrawku Chorwacji, oddzielonym od reszty kraju 11-to kilometrowym wybrzeżem Bośni i Hercegowiny. Zatrzymaliśmy się w miejscowości Neum, a ja zrobiłam Almie zdjęcie na tle bośniackiego morza.
W Dubrovniku zwiedzaliśmy stare miasto i nie było czasu na zdjęcia. Dopiero w czasie wolnym miałam możliwość spokojnego fotografowania.
W nowszej części Dubrovnika zawędrowałam na wysoko położony punkt widokowy. Było z niego widać stare miasto. 
Lecz prawdziwie piękny widok ukazał się, kiedy spojrzałam w dół. Przepiękna, wielobarwna laguna rozciągała się tuż pod moimi stopami.

Kolejna wycieczka była do Mostaru - pięknego bośniackiego miasta. W Mostarze temperatura wynosiła 43°C, czyli 10 stopni więcej niż tego dnia w Makarskiej. Nie dałam rady zrobić tam zdjęć. Było bardzo tłoczno, a do tego bałam się, że Alma mi się roztopi (serio, nawet schowana w torebce była cała gorąca). Zdjęcia więc zrobiłam dopiero w kolejnym punkcie wycieczki - Wodospadach Kravica. Prawdziwy wodospad zajęty był przez masę turystów, więc musiałam zadowolić się malutkimi uskokami wodnymi.

Mimo moich starań, Alma szybko cała się zmoczyła, więc postanowiłam zaeksperymentować i wstawiłam ją do wody.
Ostatnie spojrzenie na wodospady...
Pomimo skwaru, wiatru, kąpieli, upadków i błota, Alma wróciła do domu w świetnej kondycji. 
Reszta dziewczyn zaprezentuje się Wam w możliwie najszybszym czasie, jak tylko dobiorę się do odpowiedniego sprzętu.
Uściski,
Sumire 

piątek, 22 kwietnia 2016

Wiosna w Kazimierzu

Właśnie wróciłam z mojego pierwszego w tym roku wyjazdu poza Warszawę. Zawędrowałam do Kazimierza Dolnego, a ze sobą wzięłam dwie panny. Początkowo jechać miała tylko Dreamhousowa Midge, ale ostatecznie do plecaka wpakowała mi się też Oriana, tegoroczna fashionistka nr20, Fancy in Flowers.
Midge wdrapała się na zwisający nad doliną konar, by podziwiać widoki.
(Nawet nie wiecie jak trudno było zrobić to zdjęcie ;-;)

Oriana, nieprzyzwyczajona do łażenia po drzewach, czekała na Midge w bezpiecznym miejscu.
Idąc wąwozem natrafiły na ciekawą instalację z płyt chodnikowych obrośniętych mchem.
- Ori, wydaje mi się, czy my się świecimy jak  jakieś leśne nimfy?
Midge, obeznana w darach natury pokazywała Orianie różne znaleziska. 
- Oriana, zgadnij co znalazłam!
- Czy to piórko?
- Próbuj dalej.
- Skrzydło ważki?
- Nie głuptasie, to nasiono klonu.
Opuszczone muszelki małych ślimaków zabrała ze sobą do domu.
Po długiej wspinaczce ukazała im się panorama Kazimierza i Wisły.
Dzień był trochę wietrzny i dziewczyny co chwilę się wywracały.

Dziewczyny mimo zmiennej pogody świetnie się bawiły, a w podzięce wsadziły mi do pudełka pająka, który radośnie przebiegł mi po łóżku, brrr... Małe paskudy.
Do następnego,
Sumire <3

sobota, 30 stycznia 2016

Barbie się zmienia

Ło matko, tyle mnie nie było. Sesja to zło. Miałam pisać o kolejnej barbie style, ale zobaczyłam dzisiaj coś, co mnie zachwyciło. Cóż to takiego? The Evolution of Barbie. Najlepsza inicjatywa od 57 lat istnienia barbie.
Świetnym krokiem było wypuszczenie w 2015 roku pełnej różnorodności serii fashionistas. Różne narodowości, style, dwukolorowe włosy, pieprzyki. Pod koniec roku mogliśmy zobaczyć kolejną serię fashionistek, również utrzymaną w konwencji różnorodności.
Więc czym jest ewolucja?
Wyjaśnić można jednym zdjęciem.

Tak, dobrze widzicie, nie jest to żaden fake (pisało  nich nawet "Time") Mattel wprowadził trzy nowe typy ciał dla lalek. Pettie (drobna), Tall (wysoka) i Curvy (krągła). Lalki mają wyjść do sprzedaży w lutym, jako kontynuacja fashionistek 2016.


Do znanych nam 9 fashionistek dołączyły jeszcze 3 w oryginalnym rozmiarze, i po 7 w każdym nowym rozmiarze, z czego 3 każdego rozmiaru są sprzedawane w zestawie z dosatkowymi ubrankami. Pieniądze będą się lały...
Oryginal:
13 Dolled Up in Dots
14 Powder Pink

15 Smile with Style

16 Glam Team
17 Ice Cream Romper
18 Va-Va-Violet
19 Ruby Red Floral
20 Fancy in Flowers
21 Pretty in Python
34 B-Fabulous
35 Peace & Love 
36 Chic with a Wink

Curvy:
22 Chambray Chic
26 Spring Into Style
27 Sweetheart Stripes
32 Dolled Up Denim
37 Everyday Chic 
38 So Sporty
39 Emoji Fun
Petiie: 
23 Love That Lace
24 Crazy For Coral
25 Blue Brocade
31 Rock 'N' Roll Plaid
40 Pizza Pizzazz 
41 Pretty in Paisley
42 Blue Violet 

Tall:
28 Floral Flair
29 Terrific Teal
 30 White & Pink Pizzazz
33 Fab Fringe
43 Lacey Blue 
44 Leather & Ruffles
45 Boho Fringe 

Moimi must have są 17, 19, 25, 30, 33, 36, 38, 39, 40, 42, 43 i 44. W oryginalnych cenach to tylko 190$ ;______; Żegnajcie pieniążki.

Zdjęcia ukradzione ze strony Mattela.

Postaram się szybko wrócić, choć nie wsyzstko jeszcze zaliczone.
Sumire